Znamy ten scenariusz aż za dobrze. Przychodzi maj, dni stają się cieplejsze, a zarządcy budynków podejmują decyzję o wyłączeniu centralnego ogrzewania. Choć w salonie wiosenna temperatura jest już komfortowa, w łazience pojawia się problem. Kafelki stają się lodowate, po kąpieli odczuwamy nieprzyjemny chłód, a wilgotne ręczniki nie chcą schnąć, co sprzyja rozwojowi pleśni. Jak skutecznie i opłacalnie dogrzać to pomieszczenie w okresie przejściowym? Przyjrzyjmy się dwóm najpopularniejszym metodom.
Szybkie, ale kosztowne dogrzewanie termowentylatorem
Pierwszą myślą wielu osób jest zakup taniej farelki lub grzejnika konwektorowego. To urządzenia wybierane najczęściej ze względu na błyskawiczny nadmuch gorącego powietrza, jednak na tym ich zalety w zasadzie się kończą. Termowentylatory nie posiadają żadnej zdolności akumulacji ciepła. Oznacza to, że grzeją wyłącznie wtedy, gdy pobierają prąd, a natychmiast po ich wyłączeniu łazienka znów staje się zimna.
Co gorsza, odsłonięta grzałka błyskawicznie spala unoszący się w powietrzu kurz, generując specyficzny zapach i silnie wysuszając powietrze. Należy również pamiętać o kwestiach bezpieczeństwa. Tanie marketowe urządzenia rzadko posiadają odpowiednie zabezpieczenia przed wilgocią, co w pełnej pary wodnej łazience stanowi ogromne ryzyko awarii.
Oszczędność i bezpieczeństwo z grzejnikiem olejowym
Znacznie bardziej opłacalnym rozwiązaniem na lata jest inwestycja w nowoczesny, płaski elektryczny grzejnik olejowy. Wypełniający urządzenie olej mineralny działa jak naturalny akumulator. Zaawansowany termostat pobiera energię tylko przez krótki czas niezbędny do nagrzania płynu, a następnie grzejnik oddaje zgromadzone ciepło całkowicie za darmo przez wiele godzin.
W przeciwieństwie do farelek, w grzejnikach olejowych grzałka jest całkowicie zabudowana. Nie ma kontaktu z otoczeniem, co całkowicie eliminuje problem przypalonego kurzu i czyni ten sprzęt w pełni bezpiecznym dla alergików. Ponadto dedykowane modele są fabrycznie przystosowane do pracy w środowisku o podwyższonej wilgotności.
Jakie modele sprawdzą się najlepiej w Twojej łazience?
W przypadku małych, wąskich łazienek w blokach kluczowe są gabaryty. W takich warunkach fenomenalnie sprawdzi się Elektryczny ogrzewacz olejowy ze sterownikiem zdalnym 1140 x 300 mm 600W. Jego szerokość to zaledwie 30 centymetrów, więc bez problemu zamontujesz go nawet w najciaśniejszych wnękach. Wersja wyposażona w moduł WiFi posiada podwyższoną klasę szczelności, co jest bezwzględnie wymagane przy kontakcie z parą wodną. Ogromnym atutem jest tu wygoda – możesz uruchomić ogrzewanie prosto ze swojego smartfona na pół godziny przed planowaną kąpielą, by wejść do idealnie nagrzanego pomieszczenia.
Jeśli natomiast dysponujesz przestronniejszym pomieszczeniem, przylegającą suszarnią lub pralnią, będziesz potrzebować większej mocy bazowej. Z myślą o takich przestrzeniach stworzono Elektryczny ogrzewacz olejowy ze sterownikiem analogowym 1140 x 600mm 1000W. To klasyczny, potężny panel zapewniający solidną dawkę zakumulowanego ciepła. Wyposażono go w niezawodny, analogowy sterownik, który gwarantuje niezwykle prostą i bezawaryjną obsługę, spełniając przy tym wszystkie surowe normy unijnej dyrektywy „Ekoprojektu”.
Wyłączenie centralnego ogrzewania nie musi oznaczać dyskomfortu we własnym domu. Wybierając sprawdzone, polskie grzejniki olejowe, zyskujesz pewność, że inwestujesz w zdrowe, bezpieczne i łagodne dla portfela źródło ciepła.


